Regres alimentacyjny. Co można odzyskać od ojca, który zasłania się alimentami?

Home > Blog > Regres alimentacyjny. Co można odzyskać od ojca, który zasłania się alimentami?
wpis3

16/05/2026

Regres alimentacyjny. Co można odzyskać od ojca, który zasłania się alimentami?

Aparat ortodontyczny dla córki: 4 800 zł. Operacja ortopedyczna kolana po urazie z lekcji wychowania fizycznego, wraz z półrocznym cyklem rehabilitacji: 8 400 zł.  Komunia święta z całą oprawą, sukienka, fotograf, przyjęcie dla rodziny: 7 800 zł. Wszystko z konta matki.

Ojciec płaci alimenty 1 500 zł miesięcznie i na każdą prośbę o partycypację w tych nieprzewidzianych i wyjątkowych wydatkach odpowiada tym samym zdaniem: „płacę alimenty, masz wszystko, co ci się należy”.

Myli się.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy daje matce w tej sytuacji konkretne narzędzie, jakim jest roszczenie regresowe wynikające z art. 140 k.r.o. Pozostaje ono jednym z najmniej znanych instrumentów prawa rodzinnego, mimo że dotyczy sytuacji, w której znajduje się znaczna część matek samotnie pokrywających koszty wychowania dziecka.

„Płacę alimenty, więc mam spokój”

Wyrok alimentacyjny nie wyczerpuje obowiązków drugiego rodzica wobec dziecka, ponieważ zasądzone alimenty pokrywają w zasadzie tyko usprawiedliwione, zwykłe i przewidywalne potrzeby, tj. wyżywienie, odzież, podstawowe leki, opłaty szkolne, transport, część kosztów mieszkania, czyli wszystko to, co stanowi codzienne utrzymanie dziecka

Wydatki nadzwyczajne i ponadnormatywne pozostają poza tym zakresem, ponieważ leczenie ortodontyczne, nieplanowane zabiegi lub komunia to wydatki, które rodzice powinni dzielić proporcjonalnie do swoich możliwości zarobkowych i majątkowych, co wynika wprost z konstrukcji obowiązku alimentacyjnego w art. 135 § 1 k.r.o. Jeżeli więc jeden z rodziców pokrył takie wydatki sam, drugi pozostaje mu winien zwrot odpowiedniej części.

Roszczenie istnieje niezależnie od tego, czy ojciec regularnie płaci alimenty zasądzone wyrokiem, ponieważ samo ich uiszczanie nie zwalnia z obowiązku partycypacji w wydatkach nadzwyczajnych. Obowiązek alimentacyjny zostaje ustalony przez sąd na czas orzekania, a więc w oparciu o te potrzeby dziecka, które już istnieją. Jeżeli zatem dany wydatek w tamtym momencie po prostu nie istniał, nie mógł zostać uwzględniony w zasądzonej kwocie alimentów. Można oczywiście wystąpić o podwyższenie alimentów, ale przy nagłych, jednorazowych wydatkach na takie powództwo nie ma czasu, a koszt trzeba ponieść.

Trzy drogi, które wszyscy mylą

Należy rozróżnić trzy odrębne instytucje, aby nie iść do sądu z nieprawidłowym roszczeniem.

Pierwsza instytucja to alimenty wstecz z art. 137 § 2 k.r.o. Dotyczy okresu sprzed wniesienia pozwu o alimenty. Sąd zasądza je tylko wtedy, gdy uprawniony wykaże, że jego potrzeby z tego okresu pozostały niezaspokojone albo że rodzic musiał w tym celu zaciągnąć zobowiązania, dotychczas niespłacone. Uprawniony jest maloletni, reprezentowany przez przedstawiciela ustawowego.

Druga instytucja to podwyższenie alimentów z art. 138 k.r.o. Działa na przyszłość. Wykazujemy w nim trwałą zmianę stosunków: potrzeby dziecka lub możliwości zarobkowe drugiego rodzica wzrosły. Uprawnionym pozostaje małoletni.

Trzecia, najczęściej pomijana, to regres alimentacyjny z art. 140 § 1 k.r.o. Jego istotą jest zwrot tego, co jeden rodzic już zapłacił ponad swój własny obowiązek, w sytuacji gdy drugi powinien był współdzielić ten wydatek. Działa wstecz, ale na zupełnie innej zasadzie niż art. 137 § 2, bowiem nie wykazujemy niezaspokojonych potrzeb dziecka, lecz fakt poniesienia konkretnego wydatku przez jednego rodzica i obowiązek partycypacji drugiego. Uprawnionym jest rodzic, który zapłacił, a nie dziecko. Roszczenia regresowego nie można z tego powodu dochodzić w jednym pozwie z alimentami.

Co można odzyskać?

Katalog wydatków podlegających regresowi nie został wprost wymieniony w ustawie, jednak regres obejmuje to, co wykraczało poza zwykłe, codzienne utrzymanie, a jednocześnie stanowiło faktyczną, uzasadnioną potrzebę dziecka. Granicą jest zawsze racjonalność wydatku i jego związek z rzeczywistymi potrzebami dziecka.

Kiedy regres nie zadziała?

Regres nie zadziała tam, gdzie wydatek mieścił się w zakresie zwykłych potrzeb pokrywanych alimentami, ponieważ jeżeli matka kupiła dziecku codzienną odzież, opłaciła obiady w szkole, mieści się to w zasądzonych alimentach, a drugi rodzic nie ma obowiązku dodatkowej partycypacji.

Regres nie zadziała również tam, gdzie wydatek był ewidentnie nieracjonalny albo jego skala oderwana od możliwości zarobkowych zobowiązanego. Nie odzyska się od ojca zarabiającego 4000 zł połowy kosztów zagranicznego obozu za 15000 zł. Wysokość roszczenia regresowego jest bowiem podwójnie ograniczona, czyli nie więcej niż faktycznie wydatkowano i nie więcej niż drugi rodzic byłby zobowiązany świadczyć stosownie do swoich możliwości.

Regres nie zadziała wreszcie tam, gdzie rodzic dochodzący zwrotu wcześniej zwolnił drugiego z udziału w konkretnym wydatku, drugi rodzić nie wyraził na niego zgody z uwagi na brak finansów, a nie był to wydatek konieczny albo zgodził się na inną formę partycypacji, na przykład opłacenie innego wydatku w zamian.

Bez dowodów nie ma pieniędzy

Jak w każdym postępowaniu, niezbędne są dowody, gdyż trzeba pokazać ile kosztował przedmiotowy aparat, kiedy został założony i kto za niego zapłacił.

Dowodami mogą być faktury, potwierdzenia przelewów oraz wyciągi bankowe pokazujące fakt zapłaty. Paragony bez danych nabywcy są dowodem słabszym, ale w połączeniu z wyciągiem bankowym z tej samej daty mogą wystarczyć.

Kolejną grupą dokumentów są skierowania lekarskie, plany leczenia ortodontycznego. Tu wykazuje się, że wydatek nie był kaprysem, lecz odpowiadał faktycznej, racjonalnej potrzebie dziecka.

Można też załączyć korespondencję z drugim rodzicem , w których matka informuje o nadchodzącym wydatku, prosi o partycypację, a ojciec odmawia albo milczy. Jeżeli z korespondencji wprost wynika, że ojciec został powiadomiony i że odmówił jest to informacja kluczowa.

Trzy lata wstecz

Roszczenie regresowe przedawnia się z upływem trzech lat. Podstawą jest art. 140 § 2 k.r.o., przy czym termin liczy się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, a wymagalność powstaje z momentem faktycznego poniesienia wydatku przez rodzica dochodzącego regresu.

Sąd, pozew, koszty

Właściwość sądu ustala się według miejsca zamieszkania pozwanego.

Opłata sądowa wynosi 5% wartości przedmiotu sporu, nie mniej niż 30 zł. W sprawach regresowych nie stosuje się zwolnienia z kosztów, ponieważ roszczenie z art. 140 k.r.o., choć procesowo zakwalifikowane jako sprawa alimentycyjna (z czego wynika między innymi brak skargi kasacyjnej), materialnoprawnie pozostaje czysto cywilnym roszczeniem majątkowym i nie korzysta z przywilejów alimentacyjnych.

Jeżeli sytuacja brzmi znajomo, jeżeli zdarzyło Ci się samodzielnie pokryć wydatek, do których powinien był dorzucić się ojciec dziecka, warto zacząć od zebrania dokumentów.

Po termin konsultacji zapraszam telefonicznie lub mailowo.